Atenę, abym zaznał jej możnej opieki.
I mnie, i lud argiwski320 zjedna już na wieki
Dla siebie, sprzymierzeńców będzie miała ona
Przewiernych. Zali teraz nad falą Trytona321
W libijskiej swej dziedzinie stąpa, czy też stoi,
Tarcz na bok odłożywszy, albo w twardej zbroi
Chroniąca swe zastępy, zali wodza okiem
Przeglądy wojska czyni na polu szerokiem
Flegrejskim322, niech się zjawi — głos ci mój i z dala
Usłyszy — niech mnie z nieszczęść tych strasznych wyzwala!