Chcę wprzódy tej największej pozbawić cię troski:

Nie pragnęć ja oczyszczeń, u twoich ołtarzy,

Nie z krwawą siedzę dłonią. Niechaj ci zaważy

Świadectwo najgłówniejsze, które ci podaję:

Zabójca milczeć musi — tak uczą zwyczaje

Pradawne — póki dłoni krwią ludzką zmazanej

Zwierzęca krew ofiarna nie zmyje. Te łany

Tułacze przebiegając, w cudzym ci ja domu

I krwią, i wodą świeżą pozbyłem się sromu —

Z tej troski uwolnionaś. Teraz o mym rodzie