W trojańskich się pałacach rozgaszcza co prędzej:

Już szron mu nie dokucza, nie ziębi go rosa,

Na wartę iść nie trzeba pod gołe niebiosa,

Wygodnie nockę prześpi, ciepło i bez trwogi.

Jeżeli tylko uczczą opiekuńcze bogi

Tej twierdzy87, poszanują w tej zdobytej ziemi

Przybytki bóstw — to myślę, że się już ze swemi

Zwycięstwy88 nie rozminą. Ale tak się zdarza,

Iż wojsko w chęci zysków niejedno znieważa,

Co uczcić się należy. Aby wrócić potem