Straszliwa płynie.

Występki dawne oddadzą go w ręce

Krwawych mścicielek, co poń

Cichymi zbliżają się kroki —

I on, co z krzykiem butną wznosił skroń,

Niebawem w głębokiej,

Milczącej utonie męce.

CHÓR

Oby wiew,

Twarde walący drzewa,