Tego, kto prawo był zgniótł,

Sprawiedliwości ołtarze

W zuchwalstwa zdeptał nadmiarze.

Juścić on

Nie wie, gdzie znaleźć ma schron:

Gładka dłoń

Chytrej pokusy uwodzi go wciąż.

Występny mąż

Grzechem znaczoną ma skroń,

Zbrodni swej