Zadowoleni bądźmy z szczęśliwych obrotów —

Choć, prawda, czas tak długi zło i dobro płodzi.

A o kim, oprócz bogów, powiedzieć się godzi,

Że nigdy trosk nie zaznał? My zaś jakież chwile

Miewali dolegliwe! Ileż trudów, ile!

Ciasnota na okręcie, niewygodne leże,

Co moment jakieś skargi, jakieś żale świeże.

Na lądzie jeszcze gorzej. Rozbiliśmy płótna

Tuż obok murów wroga: wilgoć łąk okrutna

I rosa, spadająca z pochmurnych niebiosów,