która podczas słów powyższych wyszła z pałacu, otoczona świtą

Okrzyki przeradosne wznosiłam ja pierwsza,

Gdy gończy płomień ognia dotarł dziś do mojej

Komnaty z nowinami o upadku Troi.

Niejeden z was podrwiwał: „Jakże wierzyć można

Pozorom? Myśl niewieścia zbyt jest nieostrożna,

Zbyt lekka, jeśli sądzi po blasku pochodni

O zgubie Ilijonu!”. Tak ci najniegodniej

Przepłochą mnie nazwano. Lecz ja, na te słowa

Nie bacząc, wbrew przyganie byłam ci gotowa