Małżonek w bramy domu? Idź, powiedz królowi,

By śpieszył się! Gród cały hucznie go pozdrowi,

A w domu wierna żona niecierpliwie czeka

Tak, jako ją zostawił. Wszelakiej daleka

Zdrożności względem niego, tylko złemu wroga,

Ni pies, u domowego warowała proga.

Tak! W niczym niezmieniona, precz od myśli zdradnej,

Choć długie przeszły lata, pieczęci mu żadnej

Nie naruszyła. Owszem, miłosne rozkosze

Z kim innym tak jej obce — powiedzieć mu proszę! —