Przy życiu i przy wzroku: rodu jego końca

Nie pragnie jeszcze Zeus, jest jeszcze otucha,

Że wróci... To słyszący prawdy duch twój słucha.

CHÓR

Któż pierwszy to imię, któż

W cichy, spokojny,

Zła nieświadomy puścił świat?

Zgodne z posiewem burz,

Snać niewidzialny wynalazł je duch,

Przeczuwszy los,