Na łapkach przed nimi stawa,
Do stóp się żenie125,
Liże mu ręce,
Gdy głodny, oczy niemowlęce
Pokornie k’niemu podnosi,
O strawę prosi.
Ale dorósłszy, w ten czas
Objawił
Swoich rodziców krew.
Płacąc tak za opiekę,
Na łapkach przed nimi stawa,
Do stóp się żenie125,
Liże mu ręce,
Gdy głodny, oczy niemowlęce
Pokornie k’niemu podnosi,
O strawę prosi.
Ale dorósłszy, w ten czas
Objawił
Swoich rodziców krew.
Płacąc tak za opiekę,