Skałami. Hefajstosie! Niech twój umysł zważa
Na rozkaz, dan od ojca4, byś tego zbrodniarza,
W żelazne, niezerwalne wziąwszy go kajdany,
Co tchu do tej opoki przykował krzesanej.
Albowiem płomień ognia, twoją chwałę drogą5,
Ukradłszy, dał go ludziom... Winien ci jest bogom
Pokutę6: niech ma karę za swój czyn zbrodniczy,
Z Zeusa niech się władzą nieuchronną liczy
I zrzeknie się miłości, którą ma dla człeka.