Gdy oto najświetniejsze czeka cię zamęście?

Ukłuty strzałą żądzy, Zeus chce dać ci szczęście,

Podzielić pragnie z tobą jego miłość boża

Kiprydy rozkosz113! Dziewczę, nie odpychaj łoża,

Na łąki spiesz lernejskie114, bujną tchnące krasą,

Na trawy, gdzie się stada twego ojca pasą —

Tam widok twój niech oczy nasyci Zeusowe...”.

Sny takie opadały mą nieszczęsną głowę

Co nocy, aże wreszcie nabrałam śmiałości,

By wyznać przed rodzicem, jakich miewam gości.