Do Pyto i Dodony słał ci mnogie posły115

Mój rodzic, by mu stamtąd wiadomość przyniosły,

Co czynić, co ma mówić, chcący116 przyjaźń bogów

Zachować po dni swoje. Od świątynnych progów

Wracali ci wysłańce, przynosząc wyrocznie

Niejasne, zagadkowe. Lecz Inach nie spocznie,

Dopóki wyraźnego nie zyszcze117 rozkazu,

Ażeby mnie za próg swój wypędził od razu,

Za krańce swej dziedziny: na okrajach ziemi118

Mam tułać się, tak słowy rzekł mi okrutnemi,