Bo jeśliby nie wygnał, jest ci119 Zeus na niebie,

Co gromem swym ród cały w popiele pogrzebie.

Posłuszny wyrocznemu parciu Loksyjasza120,

Z rozpaczą mnie, rozpaczy pełną, precz wypłasza:

Przemocy uległ bożej, bo komuż to sprostać

Wędzidłu Zeusowemu? W te tropy ma postać

Zmieniła się i duch mój; z rogami na czole —

Spojrzyjcie, jak wyglądam! — popędziłam w pole,

Szaleństwa żądłem kłuta. By121 podmuch zawiei,

Do wzgórz mknęłam lernejskich, do źródlisk Kerchnei,