Wiosenny wieczór

Pierwsze zmierzchy wiosenne! Śluby niewyznane!

W ciepłych wiatru powiewach szarfy rozwiązane!

Napowietrzne pieszczoty! cichy nardów kielich,

Nakłoniony z błękitu zwiewem rąk anielich!

Och, jakoweż pragnienia, co dusz głębię mącą,

Tulą biodra kobiece tą linią pragnącą?...

Zachód jest z róż i złota, czar wieje w przestworze,

I miasto dziś wieczorem tak szumi jak morze.

W kwietniowy ogród wiodą uchylone wrota: