Najwyższy kapłan Jowisza miał wielkie znaczenie w społeczeństwie rzymskim. Podlegał jednak mnóstwu dziwacznych przepisów, których musiał dokładnie przestrzegać. Nie wolno mu było przysięgać, jeździć na koniu, patrzeć na uzbrojone wojsko albo na człowieka zajętego pracą w dzień świąteczny. Mógł nosić pierścień tylko roboty ażurowej, a w jego odzieży nie mógł się znajdować ani jeden węzełek. Nie wolno mu było spędzić choćby jednej, w późniejszych czasach dwóch nocy poza obrębem Rzymu. Gdy mu umarła żona, która w niektórych obrzędach była jego pomocnicą, tracił natychmiast swój urząd.

11. Janus

Janus, bóg Rzymian, nieznany Grekom, był bogiem drzwi i bram, wejścia i wyjścia. Wejściu odpowiada początek; był więc Janus także bogiem wszelkiego początku. Kiedy pobłogosławił początkowi jakiejś czynności, zapewniał jej tym samym dalszy pomyślny bieg i pożądany skutek.

Janusowi poświęcony był pierwszy miesiąc roku, nazwany od niego u Rzymian januarius, w każdym miesiącu pierwszy dzień, a z każdego dnia chwile ranne. Każdego poranka modlili się do niego kapłani. Największym świętem Janusa był Nowy Rok, pierwszy dzień stycznia. Wtedy życzono sobie nawzajem Nowego Roku, obdarzano się owocami, cukierkami, ciastkami i rozmaitymi upominkami, a unikano starannie wszelkich słów mogących mieścić w sobie złą wróżbę.

Rolnik poczynający zasiew lub żniwo, dostojnik obejmujący urzędowanie zwracał się najpierw do Janusa. W dzień Nowego Roku szli nowo obrani konsulowie, w odświętnych szatach, z oznakami swej godności, otoczeni senatem, rycerstwem i niezliczonym tłumem, na Kapitol i składali tam Jowiszowi ofiarę z białych byków, przedtem jednak wzywali łaski Janusa.

Miał też Janus wpływ i na sprawy wojenne. Gdy wybuchła wojna, otwierano jego świątynię, która tak długo stała otworem, aż wojna się skończyła. Świątynia ta była właściwie sklepioną halą; wojsko wyruszające na wojnę przechodziło przez nią, wchodząc jedną bramą, a przeciwległą wychodząc. Stał w niej posąg Janusa, o dwu twarzach, z kluczem w ręku; dwa oblicza oznaczały początek i koniec, klucz, którym otwieramy drzwi, oznaczał wejście, początek.

Ryc. 9 przedstawia asa, główną monetę Rzymian, z wybitą na nim głową Janusa.

12. Hera (Juno)

Królową niebios, którą wszyscy bogowie i boginie otaczali głęboką czcią, była małżonka Zeusa, a zarazem jego siostra, Hera. Małżeństwo takie między bratem i siostrą zdarzało się rzeczywiście u niektórych narodów starożytnych; zresztą mitologia to podania fantastyczne, w których wyobraźnia nie krępowała się względami na rzeczywiste stosunki. Dość, że uważano Herę za siostrę i małżonkę Zeusa, który jako jedyny z bogów był od niej ważniejszy; lecz i on szanował jej powagę, słuchał jej zdania i nieraz zasięgał jej rady. Od czasu do czasu jednak zdarzały się sprzeczki i zatargi pomiędzy Zeusem a Herą, zwłaszcza wtedy, gdy bogini chciała samowolnie na przekór Zeusowi pokierować jakąś sprawą.

Hera, tak jak jej małżonek, władała zjawiskami niebieskimi, burzą i pogodą, deszczem i piorunem. Ze spraw ludzkich opiekowała się głównie małżeństwami, dlatego kobiety zamężne w pierwszym rzędzie do niej zwracały swoje modlitwy.