Wspomnieliśmy już o synu tegoż Tantala, Pelopsie, któremu bogowie w cudowny sposób przywrócili życie. Jego żywot nie był wolny od zbrodni.

W Elidzie panował król, który przodował w wyścigach końskich. Miał córkę, o której rękę starali się liczni książęta. Otóż król Elidy oświadczył, że odda rękę swej jedynaczki tylko temu z zalotników, który pokona go w wyścigach; jeśli zaś starający się zostanie pokonany, przypłaci to głową. Pelops poprosił o rękę królewny i stanął do walki. Był pewny zwycięstwa, bo przekupił królewskiego woźnicę, który z kół wozu powyjmował żelazne gwoździe i zastąpił je woskowymi. Ledwie też król rozpoczął jazdę, koła się rozleciały, wóz się wywrócił, a król spadł na ziemię i zabił się. Tak zyskał Pelops rękę królewny i godność królewską. Z biegiem czasu stał się panem niemal całej tej części Grecji, którą od niego też nazwano Peloponezem, tj. wyspą, a raczej półwyspem Pelopsa. Mimo takiego powodzenia klątwa bogów ciążyła na jego rodzie.

Pelops miał trzech synów. Dwaj najstarsi zabili wspólnie najmłodszego, którego ojciec najbardziej kochał. Ale i pomiędzy nimi — jeden nazywał się Atreus, drugi Tyestes — nie było zgody. Obaj dopuścili się ohydnych zbrodni, krzywdząc się nawzajem. Tyestes pierwszy obraził najdotkliwiej brata, w którego domu wtedy przebywał. Atreus wskutek tego wygnał go od swego ogniska. Tyestes, rozpalony zemstą, porwał małego synka Atreusa i wychował go u siebie, wpajając w niego srogą nienawiść do ojca, zataiwszy przed chłopakiem, że to jego własny ojciec. Wreszcie, gdy wyrósł na młodzieńca, Tyestes wysłał go do Myken, gdzie Atreus panował. Ożenił się bowiem z córką owego Eurysteusza, którego rozkazów Herakles musiał słuchać, i objął po nim panowanie w Mykenach. Otóż teraz własny syn Atreusa, namówiony przez stryja, nieznany ojcu i nieznający jego, podjął się zamachu na jego życie. Zamach się nie udał i dopiero gdy mordercę w okrutnych męczarniach stracono, Atreus dowiedział się, że zamęczył na śmierć własnego syna.

Teraz Atreus ze swej strony gotował się do niesłychanej zemsty. Pojednał się na pozór z bratem i zaprosił go do siebie z całą rodziną. Pewnego dnia po obiedzie, kiedy brat był w najlepszym w świecie usposobieniu, Atreus oświadczył mu, że pieczeń, która mu dopiero co smakowała, to ciała jego własnych dzieci! Atreus kazał je zabić i przyrządzić jako potrawę. Wtedy bóg słońca odwrócił od ziemi swoje oblicze na widok niebywałej zbrodni.

Synami Atreusa byli Agamemnon, który po ojcu objął rządy w Mykenach, i Menelaos. Ich dzieje wiążą się jak najściślej z największą i najsławniejszą ze wszystkich wypraw, jakie wyobraźnia Greków przeniosła w czasy mityczne, z wojną trojańską.

57. Wojna trojańska

Troja

Na północno-zachodnim krańcu Azji Mniejszej, nad Hellespontem i Morzem Egejskim, leżała kraina Troada. Głównym jej miastem była Troja, zwana też Ilion. Z początku był tam tylko obronny zamek, w którym mieszkał król, właściwe miasto nie miało murów. Laomedon, jeden z władców Troady, człowiek nader przebiegły, miał zamiar obwarować Troję, namówił więc bogów Posejdona i Apollina, którzy właśnie przez czas jakiś na przebywali ziemi, aby mu zbudowali mury dokoła miasta. Bogowie wzięli się do pracy i wkrótce piękne i silne mury opasały stolicę. Lecz gdy po dokonaniu dzieła bogowie zjawili się, aby odebrać przyobiecaną nagrodę, niecny Laomedon nie tylko że im nie nie dał, lecz posunął się do zuchwałych gróźb i złorzeczeń. Za takie zuchwalstwo spotkała go sroga kara: cały ród Laomedona wyginął, a jeden tylko z jego synów, Priam, pozostał przy życiu i objął po nim rządy.

Król Priam i jego małżonka Hekabe139 mieli liczne potomstwo. O jednym z synów, o pięknym Parysie, przepowiedziała wyrocznia, że będzie sprawcą zguby ziemi ojczystej. Z powodu tej wyroczni nie chowano go w domu rodzicielskim, lecz oddano pomiędzy pasterzy królewskich, gdzie w zupełnie obcym otoczeniu nie wiedział o swych rodzicach. Pasał trzody królewskie, razem z niewolnikami Priama, uważając się za równego im.

Jabłko niezgody