53. pierwszy Żmudzin, (...) tłumacz katechizmu (...) w r. 1595 (...) ks. kanonik Mikołaj Dauksza — późniejszy nieco (z r. 1605) przekład litewski tegoż katechizmu opuszcza na tym samym miejscu wzmiankę o Medejnach i Kaukach, a dodaje „Dejwy” i wiarę „łejmowi” (szczęściu). Że Łaum tu nie wymieniono, nie dowodzi niczego wobec sumaryczności ustępu; lecz że Laskowski o nich ani wspomniał (a wiara w XVI wieku szeroko się rozpościerała), zastanawia. [przypis redakcyjny]
54. wszelkie wróżby pogańskie (...) Bóg prawdziwy — ustępy okólnika przytaczamy wedle Jucewicza (Litwa, 1846, s. 118 i 140). W dziele ks. M. Wołonczewskiego głuche o tym okólniku milczenie, jakoby niechęć, na jaką sam autor (Jucewicz, zmianą religii) się niegdyś naraził, i jego materiały trafiała. [przypis redakcyjny]
55. larwa (daw.) — maska. [przypis edytorski]
56. jak je ks. Wołonczewski opisuje (...) nic osobliwszego — wyczerpaliśmy materiały ks. Wołonczewsklego tak obszernie ze względu na małą przystępność dzieła, napisanego w żmudzkim narzeczu, lecz świeżo ukazał się jego polski przekład. [przypis redakcyjny]
57. przyjmował z niewzruszoną flegmą nowych panów, nowe rządy, nowe wiary, jakie mu po kolei narzucano — o jedynej większej akcji łotewskiej „Zemgoły” opowiada ruski latopis pod r. 1107: zwyciężyli wtedy wszystkich braci Wsiesławiczów i z drużyny ich zabili 9000 (liczba wydaje się znacznie przesadzoną). W 80 lat później, gdy biskup Meinhard i jego Liwowie gród Ikeskolę (Uexküll) murowali, napadli Zemgoły warownię i, nieświadomi murarskiego kunsztu, prostym zarzucaniem powrozów na mury kamienie ich do Dźwiny ściągnąć chcieli. Roku 1215 Estowie, wracając z wycieczki, pojmali właśnie letgolskiego Talibalda, który kryjówkę leśną przedwcześnie był opuścił, i piekli go u ognia, aby wydał pieniądze; gdy ten część tylko im wskazał, piekli go dalej, na co on: „bym wam wszystkie pieniądze, własne i synów moich, wskazał, przecież mnie zamęczycie” — więc im nic więcej nie wyjawił. I upiekli go żywcem, jak rybę. Synowie, mszcząc ojca, splądrowali wsie Estów, paląc je i piekąc żywcem wszystkich jeńców, dzieci zaś i niewiasty, bydło i konie uprowadzali; żadna kryjówka leśna nie uszła ich baczności. Niebawem sami synowie Talibalda więcej niż stu znaczniejszych Estów na pamiątkę ojca lub żywych spalili lub w inny sposób okrutnie zamęczyli; pomagała im reszta Łotwy i wyplenili ziemicę z ludzi i pokarmu. Jak na Litwie, tak i u Łotwy decydowały o wszystkim wyrocznie losów; wojnę wypowiadali rzucaniem dzid; sojusze utwierdzali na miecze; napad nieprzyjaciół udaremniali stawianiem żelaznych łapek itd. [przypis redakcyjny]
58. Henryk Łotwak, kapłan niemiecki, piszący dzieje liwońskie około r. 1230 — ten sam Henryk opowiada przecież, że Ruś Pskowska chrzciła swoich Litgałów z Tolowy, zawsze dań Rusi płacących; synowie owego wymienionego wyżej Talibalda, Rameke, Waribule, Driwinalde, oddali się jednak w moc biskupa niemieckiego i obiecali, że przemienią obrządek ruski na łaciński, że będą płacić rocznie od dwu koni miarę zboża, a za to mają doznawać od biskupa opieki przeciw Estom i Litwinom. [przypis redakcyjny]
59. boga, co niebem się opiekuje — tekst łaciński pomylony, może brzmiał: co dwór niebieski zamieszkuje. [przypis redakcyjny]
60. następny (daw.) — tu: następujące. [przypis edytorski]
61. koczerga (daw., gw.) — pogrzebacz. [przypis edytorski]
62. dzień i noc zastawiano stoły i śpiewano — w „kupletach” weselnych można i dziś jeszcze odnaleźć niejeden motyw z dziedziny wierzeń, przesądów, np. śpiewa młoda: „Czeszcie mi głowę,/ Rzucajcie włosy w ogień,/ By ich wiatr nie uniósł/ Na skrzypiące drzewo”; albo: „Która złamie (zetnie) wierzchołek brzózki (gałąź lipy),/ Ta wyjdzie za wdowca”. O Łajmie — doli (por. niżej) nie zapominają, np. „Ja idąc w obczyznę (wychodząc za mąż)/ Trzech naprzód wysłała:/ Bożeńko mi wrota otworzył,/ Łajma krzesło mi postawiła,/ Anioł mi ogień trzymał,/ Gdy wianeczek zdejmowano”; albo: „Wybiegnij Łajmo moja,/ Wprzód na pole młodego,/ Abym nóżką nie wstąpiła/ W łez kałużynę” itd. Liczba kupletów „sprośnych” niewielka. [przypis redakcyjny]