— A te bogactwa, podobno olbrzymie...
— No, z tym się zgodzę, olbrzymie to dobre słowo.
— Jak ksiądz uważa, ile on może mieć?
— No, ma na pewno jakieś sto pięćdziesiąt do dwustu tysięcy liwrów renty.
— O, to jest rozsądna suma... Ale mówi się o trzech czy czterech milionach!
— Dwieście tysięcy renty, mój panie, daje akurat cztery miliony kapitału.
— Ależ mówi się o trzech, czy nawet czterech milionach samej renty!
— E, to bzdury.
— A zna ksiądz tę jego wyspę, Monte Christo?
— Oczywiście. Zna ją każdy, kto udaje się do Francji morzem z Palermo, Neapolu czy Rzymu, ponieważ statek przepływa tuż obok.