— Synem właściciela okrętu.
— O, powiem szczerze: jeśli rozpowiedziałaby pani o tym, zrobiłaby pani furorę!
— Służył w Indiach, posiada kopalnię srebra w Tessalii, a do Paryża przybył, aby założyć rozlewnię wód mineralnych w Auteuil.
— To dopiero niezwykłe wiadomości! — dziwił się Albert. — Pozwoli pani, że je rozgłoszę?
— Tak, lecz powoli, nie wszystkie od razu i nie ujawniając, że pochodzą ode mnie.
— A to dlaczego?
— Bo to jest tajemnica wykradziona.
— Od kogo?
— Od policji.
— Więc mówiono o tym...