— Czy jesteś silny? — zagadnął pewnego razu Faria.
Dantès nie odpowiedział, wziął dłuto, zgiął na kształt podkowy i odgiął znowu.
— Przysięgniesz mi, że tylko w ostateczności zabiłbyś strażnika?
— Tak, przysięgam na mój honor.
— Możemy więc przystąpić do wykonania naszego planu.
— Jak wiele nam trzeba na to czasu?
— Co najmniej rok.
— A kiedy moglibyśmy przystąpić do dzieła?
— Natychmiast.
— Ach, widzi ksiądz! Tośmy stracili cały rok! — zawołał Dantès.