— Każdy ma swoje akta.
— Otóż, proszę pana, byłem wychowany w Rzymie, przez pewnego biednego księdza, który zniknął nagle. Dowiedziałem się potem, że był trzymany w zamku If i dlatego chciałbym się dowiedzieć o szczegółach jego śmierci.
— Jakże się nazywał?
— Ksiądz Faria.
— O! Przypominam go sobie doskonale — zawołał pan de Boville. — To był wariat.
— Tak mówiono.
— O! Był nim na pewno.
— Być może. A jakiż to był rodzaj obłąkania?
— Utrzymywał, że wie, gdzie się znajduje ogromny skarb i obiecywał rządowi niesłychane sumy w zamian za wolność.
— Biedak! I zmarło mu się?