Pan Pastrini milczał przez chwilę; widocznie rozmyślał nad powyższą odpowiedzią, która nie zdawała mu się zbyt zrozumiała.

— Ale przecież — rzekł Franz, przerywając geograficzne rozmyślania gospodarza musiałeś pan przyjść tu w jakimś celu; może wyjawisz nam powód swoich odwiedzin?

— Ach, tak, w istocie. Wszak panowie kazaliście zajechać na ósmą?

— Istotnie.

— Macie panowie zamiar zwiedzić il Colosseo?

— To znaczy Koloseum? Niech i tak będzie.

— I kazali panowie fiakrowi wyjechać z miasta przez bramę del Popolo, objechać z zewnątrz mury i wjechać przez bramę San Giovanni?

— Tak, powtórzył pan co do słowa.

— A więc ta trasa jest wykluczona.

— Wykluczona?!