— I jest pan towarzyszem podróży hrabiego?
— Tak.
— A jakże się ekscelencja zowie?
— Baron Franz d’Epinay.
— Zatem list ten jest do waszej ekscelencji.
— Czy mam odpowiedzieć? — zapytał Franz, przyjmując list.
— Tak. A przynajmniej pański przyjaciel ma taką nadzieję.
— Więc niech pan idzie ze mną, zaraz odpiszę.
— Wolę zaczekać tutaj — roześmiał się wysłannik.
— Dlaczego?