— A więc ma pan dowody?
Major wyjął z zanadrza garść złota.
— I to namacalne, jak pan widzi.
— I sądzisz pan, że mogę wierzyć obietnicom, jakie mi dają?
— Tak mi się zdaje.
— I ten zacny hrabia dotrzyma słowa?
— Co do joty. Ale rozumiesz pan, aby dotrzymał, musimy dobrze odegrać nasze role.
— Kim są ci „oni”?
— Do licha, bo ja wiem? Ci, którzy napisali do pana. Nie otrzymałeś pan listu?
— No tak.