— Ile?

— Sto franków. Ach! — urzędnik aż zadrżał.

— Zdarzyło się to już panu? — spytał Monte Christo.

— Raz jeden, szczepiłem wtedy różę herbacianą.

— Mhm. A, co by się stało, gdybyś pan coś zmienił w sygnałach albo przekazał inne?

— O, to co innego. Wyrzuciliby mnie z pracy i straciłbym emeryturę.

— Trzysta franków, czy tak?

— Sto dukatów, tak. Rozumie pan, że nigdy bym czegoś takiego nie zrobił.

— Nawet za piętnastoletnią pensję? No, to chyba jest warte zastanowienia, czyż nie?

— Piętnaście tysięcy franków?