— Tak, ale masz pan tylko taki nędzny ogródek...
— Och, no tak, wielki to on nie jest.
— A jeszcze aż się tu roi od tych koszatek, co panu wszystko pożerają.
— O, to moja plaga.
— Powiedz pan, co by się stało, gdybyś nieszczęściem odwrócił głowę akurat wtedy, gdy twój kolega z prawej nadawałby wiadomość?...
— Nie zobaczyłbym tego.
— I co by się stało?
— Nie mógłbym powtórzyć jego sygnałów.
— A potem?...
— A potem uznano by to za niedbalstwo i musiałbym zapłacić karę.