— A moja sprawa osobista!... — odparł d’Artagnan.
— Ależ, o ile mi się zdaje, szukasz pan ze mną zaczepki?
— A cóż pan chcesz, żeby to było, u licha!...
— Czego więc pan żądasz ode mnie?
— Chcesz się pan dowiedzieć?
— Zapewne.
— Otóż żądam rozkazu, który pan masz przy sobie, bo ja go nie posiadam, a jest mi bardzo potrzebny.
— Żartujesz pan chyba?...
— Nie żartuję nigdy!...
— Ustąp mi pan z drogi!...