PRUDENCJA
W oknie.
Armandzie! Chodź pan! Och! Nie trzeba mu tego dwa razy powtarzać.
MAŁGORZATA
Zostaniesz tu cały czas, póki on będzie.
PRUDENCJA
Nie, nie! Przyszłaby chwila, w której kazałabyś mi się wynosić, wolę iść od razu!
ANNA
Wraca.
Pan hrabia odjechał, proszę pani.