ARMAND

Jak ty to mówisz, Małgorzato! Tu się coś dzieje! To nie wiadomość, którą ci przyniosłem, wprawiła cię w taki stan! Ty się ledwie trzymasz na nogach... Tu wisi jakieś nieszczęście! Ten list...

Wyciąga rękę.

MAŁGORZATA

Wstrzymuje go.

Ten list zawiera coś, czego nie mogę ci powiedzieć!... Ty wiesz, są rzeczy, których nie można ani powiedzieć, ani pozwolić czytać przy sobie... Ten list, to dowód mojej miłości dla ciebie... Przysięgam ci to na naszą miłość... nie pytaj więcej!

ARMAND

Zachowaj ten list, Małgorzato, wiem wszystko! Prudencja powiedziała mi wszystko dziś rano, dlatego udałem się do Paryża. Znam poświęcenie, jakie chciałaś dla mnie uczynić... Gdy ty pracowałaś dla naszego szczęścia, ja zająłem się nim również... Wszystko już ułożone... I to jest ta tajemnica, której nie chciałaś mi zwierzyć!... Jak ja ci odwdzięczę tyle miłości, droga, jedyna Małgorzato?!

MAŁGORZATA

A więc teraz, kiedy wiesz wszystko, pozwól mi odejść...