ARMAND
Tak, Małgorzata Gautier! Czy wiecie, co ona zrobiła?... Sprzedała całe swoje mienie, aby żyć ze mną, tak mnie kochała!... To piękne, nieprawdaż? A wiecie co ja zrobiłem? Postąpiłem sobie jak nędznik! Przyjąłem tę ofiarę, nie dając jej w zamian nic... Ale jeszcze nie jest za późno!... Żałuję tego i wracam, aby naprawić moje winy... Jesteście wszyscy świadkami, że nie jestem nic winien tej kobiecie...
Rzuca jej banknoty.
MAŁGORZATA
Wydaje krzyk i pada na wznak.
Och!!
VARVILLE
Do Armanda ze wzgardą, ciskając mu rękawiczką w twarz.
Stanowczo, panie, pan jest nikczemnikiem!
Goście rzucają się między nich.