To ja, Gaston...

MAŁGORZATA

Skąd się pan wziął w moim pokoju?

GASTON

Podając jej filiżankę.

Pij najpierw, dowiesz się potem... Czy dosyć słodkie?

MAŁGORZATA

Tak...

GASTON

Byłem urodzony na pielęgniarkę.