Do zobaczenia!

Podnosi się i opada, wreszcie podtrzymywana przez Annę idzie do kanapy, doktor wchodzi na czas, aby ją posadzić.

SCENA TRZECIA

MAŁGORZATAANNADOKTOR.

MAŁGORZATA

Dzień dobry, drogi doktorze! Jakiś ty miły, że myślisz o mnie od rana! Anno, idź, zobacz, czy nie ma listów...

DOKTOR

Niech mi pani da rękę... Bierze jej rękę. Jak się czujemy?

MAŁGORZATA

Źle i lepiej! Źle na ciele, lepiej na duchu... Wczoraj wieczór taki miałam lęk przed śmiercią, że posłałam po księdza, byłam smutna, zrozpaczona, bałam się umrzeć... przyszedł ksiądz, porozmawiał ze mną godzinę i rozpacz, strach, wszystko uniósł z sobą... Wówczas zasnęłam i dopiero się obudziłam...