ANNA
Niech mi pani przyrzeknie, że pani będzie spokojna.
MAŁGORZATA
Co się stało?
ANNA
Chciałam panią uprzedzić... nagłą radość tak ciężko bywa udźwignąć.
MAŁGORZATA
Radość, powiadasz?
ANNA
Tak, pani.
Niech mi pani przyrzeknie, że pani będzie spokojna.
Co się stało?
Chciałam panią uprzedzić... nagłą radość tak ciężko bywa udźwignąć.
Radość, powiadasz?
Tak, pani.