ROTMISTRZ
Przyjechało ich trzy jak jedna; z kotami, mopsami, srokami, małpami... I jak zaczęły, tyr tyr tyr, tur tur tur, tyr tyr tyr... Z rozumnego człowieka głupiec. Jemu się żenić i żenić z dzieckiem! Kiedy już tak zachciał koniecznie, niechby sobie był poszukał co dojrzalszego... Tylko że to... Hm hm hm...
Siada.
SCENA XVII
Rotmistrz, Aniela.
ANIELA
Dobrze, że tu zastaję pana. Jak też możesz być tak spokojny, będąc przyjacielem Majora? Jak możesz zezwalać na jego ożenienie?
ROTMISTRZ
Po krótkim milczeniu, zadziwiony.
Nie zezwalam.