Tenże sam pokój, kwiatami ozdobiony.

SCENA I

Fruzia, Józia, Zuzia.

Fruzia prasuje, Józia szyje, Zuzia przystraja czepeczek na tureckiej głowie.

FRUZIA

Cóż ty, Józiu, na to?

JÓZIA

Na co?

FRUZIA

Na tych naszych panów. Jakeśmy przyjechały, jak to się patrzało, jak to się srożyło!