JÓZIA
A Rotmistrz jeszcze straszniejszy ze swoimi miotłami.
Pokazując.
Jak jedna idzie do góry, to druga na dół. To znowu tamta na dół, a ta do góry. Aż dreszcz przechodzi.
FRUZIA
To prawda, że tu, między tymi wąsiskami, człowiek jak w lesie.
ZUZIA
Obrzydłe huzary!
FRUZIA
A, daj no pokój, Zuziu. Porucznik...