Ach, Grzesiu!
Wybiega.
GRZEGORZ
Sam.
Mam, którą zechcę. Najlepiej zawsze z miejsca nacieraj! Co to myśleć, nikt jeszcze samą myślą nic nie zrobił. I Józia ładna... I Zuzia ładna... I Fruzia ładna... Najładniejsza... Ta będzie moja.
SCENA IV
Rotmistrz, Grzegorz.
Rotmistrz wchodzi, troskliwiej88 ubrany, nalewając perfumy z flaszeczki na chustkę.
GRZEGORZ
Nie widząc Rotmistrza.