KAPELAN
Edmund i Zofia kochali się od dawna. Zofia pewna, że jej ręki nie przyjmiesz, ulegając na pozór woli matki, chciała czas zyskać i oddalić jakiegoś znienawidzonego zalotnika. Ale jak rzeczy inny obrót wzięły, Edmund postanowił odjechać, wyrzec się miłości, nigdy już Zofii nie widzieć i, abyś nie miał na sercu jego nieszczęścia, wiecznie ci to ukrywać. Poświęcił ci więcej niż życie...
MAJOR
Tak, tak Edmund myślał? Ściskając gwałtownie Kapelana. Edmundzie! Kochany Edmundzie!
Wybiega.
SCENA XXI
Rotmistrz, Kapelan. Następnie Orgonowa, Dyndalska, Aniela.
ORGONOWA
Cóż tu za wiwaty?