A ty, mój Edmundzie, zatrudnisz się, z łaski swojej, szykiem38 potraw. Bo to, słyszę, teraz rzecz wielkiej wagi: czy ryba po mięsie czy mięso po rybie. A Grześ, chłopak nie w ciemię bity, zrobi, choć czego nie umie.
GRZEGORZ
Ale...
MAJOR
Ale zrobisz ciasta.
GRZEGORZ
Ale ja, panie Majorze, dalibóg nie umiem.
MAJOR
Zrobisz; ja każę i basta. Jest więc i drugie. Dobrze nam się wiedzie.