Wrócę, wrócę.
Odchodzi.
SCENA XIV
Orgonowa, Zofia.
ORGONOWA
Proszę sobie z głowy wybić wszystkie romanse, jakieś tylko kiedykolwiek słyszała albo może przypadkiem i czytała. Dla losu, nie dla miłości idzie się za mąż. Twój wuj jest człowiek uczciwy, ma dobrą wieś, która pewnie w inne wpadnie ręce, jeśli się z tobą nie ożeni.
ZOFIA
Ależ, kochana matko, mam nadto dobre o nim mniemanie, abym mogła myśleć, że mnie zechce mimo mojej woli.
ORGONOWA
Jak to: „mimo woli”? Czyż masz waćpanna inną jak matki wolę?