ALFRED
Ale jak dogonię!...
Alfred goni za Justysią pomiędzy krzesła; zasłona spada.
AKT II
SCENA I
JUSTYSIA
Ciągle się lękać, być ciągle na straży,
Gdy inna miłość bezpieczna się darzy68...
Nie ma co myśleć, już wybór zrobiony:
Wacław zostaje, Alfred oddalony.