Tak... lecz od pani jakże go oddalić?

Jak? żeby siebie we wszystkim ocalić.

Trzeba dowodów... Mamże służyć za nie

I wydać przeszłe nasze zachowanie?

Nie... listy... zazdrość... bajeczkę ułożę,

Pani uwierzy... on się wplątać może.

Tak, dobrze... Przy tym, gdy wiedzieć nie będzie

Kto zdradził, a ja utrzymam go w błędzie

Przez łzy, przysięgi, rozpacz i szlochanie,

Co było, skrytym na zawsze zostanie.