A za to Aliny wdzięki...

Aj, wdzięki niezbyt wdzięczne, to przyznać wypada;

Rozumu jak na próbkę, długa, prosta, blada...

Ale mąż, mąż zazdrośny — uciecha jedyna!

Niechaj tylko ten utraci,

A co mi ujmie z rozkoszy Alina,

Mąż zazdrością dwakroć spłaci.

Ale biedna Justysia, któż to nas mógł zdradzić?...

Mniejsza z tym... miejsce straci... potrzeba zaradzić...

U Aliny ją umieszczę!