Leżą nietknięte, jakby stare rąbki102.

z rozczuleniem

Wszystko pani przeglądasz obojętnym wzrokiem,

Kaszmir103, jak i perkalik104 równym widzisz okiem.

coraz bardziej rozczulona

Girlandy105 nie chcesz nosić, stronisz od zwierciadła,

Słowem — okropność w tym domu osiadła!

Wszystko to tej miłości nieszczęsne są skutki;

Lecz teraz przecie, jak miną te smutki,

Powróci spokój, zgryzoty się zmniejszą.