ELWIRA
Dobrze mówisz, Justysiu, nie trzeba rozmawiać.
Ale powiedzże sama — jakie miał wejrzenie,
Kiedy swych uczuć dawał zapewnienie:
Ten uśmiech czarujący i ten wyraz w twarzy,
Którym Bóg tylko kochających darzy!
JUSTYSIA
Prawda — miły, przystojny i przysiąg nie skąpi;
Ależ mu i pan Hrabia w niczym nie ustąpi.
Także przyjemny, przystojny i młody,