Pragnie spokojnej, domowej swobody
I choć teraz oziębły, ja powiadam przecie,
Że niezadługo kochać się będziecie;
Niechaj się tylko pan Alfred oddali.
ELWIRA
Dobrze mówisz, Justysiu, będziem się kochali.
Ale jestżeś ty pewna, że on nie żartował?
Może on tylko ufności próbował?
JUSTYSIA
Czy tak? No, to wiem, co wszystko ma znaczyć: