Którąm przy sercu pieściła tak długo!

Takąż nagrodę bierze przyjaźń tkliwa?...

Precz z mego domu, teraz tylko sługo,

Nie wartaś słyszeć i słowa ode mnie.

Prowadź tak życie, jak zdradzasz nikczemnie!

Justysia oddala się w głąb sceny powoli i zatrzymuje się ze spuszczonymi oczyma

do Wacława po krótkim milczeniu

Ach, mężu, jakżeś w jednej mógł zapomnieć dobie,

Coś winien swojej żonie, coś winien sam sobie?

Takimże związkiem Wacław się zaszczyca?