tu pakiet jeden listów wypada z szalu

Ach! ach!

chce podnieść, pakiet drugi wypada i następnie wszystkie

O nieba! cóżem uczyniła!

Zakrywa oczy chustką i rzuca się na krzesło. Justysia się przybliża.

WACŁAW

podnosząc jeden pakiet

Co to znaczy, Elwiro? Aj... Elwiro! żono!

Co to jest? Te... te listy, to do ciebie pono.

A to pięknie! to śmiesznie!