Chciała ci mowę przerwać i wstrzymać odkrycie;
Tak, wierzaj mi, niepróżne są domysły moje.
WACŁAW
Justysia? To być może, wiesz, tego się boję.
ALFRED
A tobie co to szkodzi?
WACŁAW
No, jużci nie szkodzi,
Ale to w moim domu... jakoś nie uchodzi...
Aby pod moim bokiem... moralność cierpiała.